Wizualizacja to umiejętność korzystania z
wyobraźni tak, aby przywołane obrazy stały się
rzeczywistością. Poprzez wizualizację człowiek może
wpływać na swój stan zdrowia i poprawiać jakość swojego
życia uzyskując pozytywne i trwałe rezultaty.
Często przed zawodami w czasie treningu sportowcy
trenują również swoją wyobraźnię próbują wyobrazić sobie
jak na przykład przebiegnie bieg od startu do mety. Wizualizację
taką podczas której widzą samych siebie przebiegających cały dystans
od startu do mety i zwyciężają jest doskonałym ćwiczeniem umysłu. Metoda
kreatywnej wizualizacji daje dobre rezultaty w rzeczywistym biegu. Siła tkwiąca w
niej nie jest jeszcze do końca zrozumiała, a mechanizm jej działania nie jest do
końca rozpoznany, ale wydaje się mieć ogromny wpływ na umiejętności i wiarę sportowców w
siebie. Tę metodę osiągania sukcesów poprzez uruchamianie wyobraźni można zastosować w każdej
innej dziedzinie. Można wyobrażać sobie swoją przyszłość taką jaką chcielibyśmy, aby była, i w
ten sposób również ją kreować.
Wizualizację można prowadzić
samemu, albo zanim nie nabierzemy wprawy,
można poddać się wizualizacji kierowanej przez
wybranego nauczyciela, który na tle łagodnej muzyki
pokieruje stopniowo wejściem w stan relaksu, po czym
poprowadzi cię przez różne sceny i obrazy w wyobraźni.
Umiejętnie przeprowadzony seans daje doskonałe rezultaty
w twórczości, skuteczności i efektywności w realizacji celów.
Wspaniałe ćwiczenie na rozpoczęcie dnia:
Jest to oczyszczająca wizualizacja wg Gerarda Epsteina,
którą najlepiej przeprowadzać wczesnym rankiem, przez najwyżej
3 minuty. Wprawia w dobry nastrój i podnosi barierę immunologiczną.
Gerald Epstein poleca rozpoczęcie każdej wizualizacji od trzech długich
wydechów przez usta. Wydech powinien być dłuższy niż wdech. Epstein twierdzi,
że taki model oddychania pobudza główny, uspokajający nerw w organizmie, czyli
nerw błędny. Spróbuj tego sposobu oddychania. Jeżeli zawsze zaczynasz od wdechu,
tym razem zaczniemy od wydechu. Już starożytni lekarze i uzdrowiciele odkryli, że
świadomość procesów oddychania podnosi czujność i wzmaga koncentrację na procesach
myślowych. Innymi słowy, im bardziej uświadamiamy sobie własny rytm oddychania, tym
lepiej dostrajamy się do naszego wewnętrznego życia.
Usiądź wygodnie na krześle w pozie faraona.
Najlepsze do tego jest krzesło z prostym oparciem,
ponieważ wyprostowany kręgosłup pozwala na lepszą
koncentrację uwagi. Często pozycja leżąca lub półleżąca
wiąże się ze snem i osłabia świadomość konieczną do tworzenia
jasnych i wyrazistych obrazów. Wyprostowane plecy pozwalają także
swobodnie oddychać: płuca potrzebują bowiem pozycji pionowej aby w
pełni wykorzystać swój potencjał. Siedzisz na krześle twoje stopy opierają
się wygodnie na podłodze. Upewnij się, że ani nogi, ani ręce nie są
skrzyżowane a dłonie swobodnie ułóż na poręczy fotela, na którym siedzisz.
Skup się na oddechu. Zamknij oczy. Zrób trzy wydechy. Wyobraź sobie, że opuszczasz
dom i wychodzisz na ulicę (jeżeli po drodze napotykasz schody zejdź po nich w dół).
Przejdź przez całą ulicę i zobacz, że schodzisz w dolinę, na łąkę lub do ogrodu.
W środku tej doliny znajdujesz złotą miotełkę z piór i inne narzędzia do sprzątania,
w zależności od twoich upodobań i rozmachu w procesie oczyszczania. Wybranym przez
siebie narzędziem szybko oczyszczasz swoje ciało, nie omijając rąk i nóg.
Zwróć uwagę,
jak się czujesz i jak wyglądasz, mając świadomość, że sprzątnąłeś wszystkie martwe komórki
zewnętrznej strony twego ciała oraz wyrzuciłeś z wnętrza zamęt i przygnębienie. Teraz odłóż
swoje narzędzie pracy. Słyszysz szum strumienia dochodzący z prawej strony. Idź tam i
klęknij przy nim. Weź w dłonie chłodną, kryształową czystą wodę i spryskaj twarz, wiedząc,
że usuwasz w ten sposób wszystkie zewnętrzne zanieczyszczenia. Potem znów weź kryształowo
czystą, chłodną wodę w dłonie i wypij ją powoli. Wiesz, że w ten sposób wymywasz wszystkie
zanieczyszczenia z wnętrza swego ciała. Czujesz się odświeżony, przebudzony i ożywiony.
Teraz wstań znad strumienia i odszukaj drzewo, które rośnie na skraju łąki. Usiądź pod nim.
Nad tobą pochylają się gałęzie obsypane zielonymi liśćmi. Potem oprzyj się o pień i wciągnij
czysty tlen zarówno ten wydzielany przez zielone liście, jak i unoszący się nad tobą w postaci
niebiesko-złotego światła słonecznego. Twój wydech to szary dym nasycony dwutlenkiem węgla.
Liście wchłaniają go i zamieniają w tlen, po czym wysyłają przez pień do twojego ciała. Tlen
przenika przez pory i dostaje się do środka. W ten sposób stajesz się uczestnikiem procesu oddychania
drzewa. Twoje palce rąk i nóg są jak korzenie drzewa. Pobierają z ziemi to, czego potrzebujesz. Potem
po prostu wstań i pomyśl, jak się czujesz i jak wyglądasz. Gdy zaczniesz wychodzić z ogrodu, zatrzymaj
w sobie jego obraz i wszystko, co tam przeżyłeś. Wróć do domu tą samą drogą, którą wyszedłeś i usiądź
na swoim krześle. Potem zrób wydech i otwórz oczy.
W sensie dosłownym przeprowadź oczyszczenie:
wyrzuć z domu śmieci lub sprzątali teren wokół domu, wierząc,
że jednocześnie oczyszczają swoje wnętrze. Kobietom polecam,
żeby oczyścić swoje szafy: wyrzucić lub oddać wszystkie ubrania,
w których nie chodziły przez ostatnie 2 lata. To naprawdę działa!
To bardzo proste ćwiczenie, które warto
przeprowadzić przed każdą medytacją. Celem
ćwiczenia jest zapewnienie swobodnego przepływu
energii przez ciało, usunięcie bloków i mocne
ugruntowanie na planie fizycznym. Usiądź wygodnie
na krześle lub na podłodze, upewniając się, że masz
prosty kręgosłup. Zamknij oczy i skup się na oddechu.
Oddychaj powoli i głęboko. Zacznij odliczać od 10 do 1,
rozluźniając się coraz bardziej przy każdej liczbie. Gdy
dojdziesz do 1- twój umysł będzie spokojny, a ty w stanie przyjemnego relaksu.
Wyobraź sobie, że do podstawy twojego kręgosłupa, czyli
do kości ogonowej przyczepiony jest długi sznur, który
przez podłogę wchodzi do ziemi. Możesz wyobrazić to sobie
jako korzeń drzewa głęboko wrastający w ziemię. To jest twój sznur gruntujący. Teraz wyobraź sobie, że magnetyczna energia ziemi płynie przez ten sznur, także przez podeszwy twoich stóp, jeżeli siedzisz na krześle, przepływa przez całe twoje ciało i wypływa przez czubek głowy. Przez chwilę pozostań z tą wizualizacją. Energia płynie z ziemi w górę sznura gruntującego, przez twoje ciało w bardzo harmonijny, piękny sposób, a potem łagodnie wypływa przez czubek głowy. Niech przepływ będzie stabilny i mocny.
Kiedy w pełni poczujesz ten przepływ, zacznij sobie wyobrażać, że energia otaczającego cię Wszechświata wpływa przez czubek głowy i płynie w dół, przez całe ciało, i w dół przez sznur gruntujący. Poczuj obydwa te przepływy jednocześnie i harmonijnie istniejące w twoim ciele... Oddychaj głęboko w naturalny sposób i czuj, jak energia płynie przez ciebie. W górę z ziemi, w dół z kosmosu płynąc razem, mieszając się harmonijnie w twoim ciele...
Ta krótka medytacja utrzymuje cię w równowadze pomiędzy kosmiczną energią wizji, fantazji i wyobraźni a stabilną magnetyczną ziemską energią planu fizycznego. Zapewnia równowagę pomiędzy poczuciem dobrostanu a siłą kreowania.
Teraz, gdy jesteśmy ugruntowani, czując przepływ energii, przeprowadzimy jedną z moich najbardziej ulubionych technik wizualizacji.
Pozostając w tym głębokim, odprężonym medytacyjnym stanie umysłu, czując energię płynącą przez twoje ciało, pomyśl o czymś, czego pragniesz w swoim życiu. Może to być cokolwiek: coś, co chcesz żeby się wydarzyło, rzecz, którą chcesz mieć, doskonałą pracę, doskonałe mieszkanie, związek, o którym marzysz. Coś, czego prawdziwie pragniesz. Lub problem, nad rozwiązaniem którego pracujesz.
Zacznij wyobrażać to sobie tak wyraźnie, jak tylko możesz. Jeżeli nie widzisz obrazu, to w porządku. Po prostu załóż, że on tam jest i dodaj jak najwięcej szczegółów dotyczących tej sytuacji. Aby było to jak najbardziej realistyczne. Poczuj, że jest to prawdziwe. Tak jakby wydarzało się właśnie teraz. Wstaw siebie w ten obraz. Zobacz siebie cieszącego się tą sytuacją, aktywnie biorącego udział w tym wydarzeniu. Tak, żeby było to jak najbardziej realne dla ciebie. Jakich uczuć będziesz doświadczać w tej sytuacji? Jaką jesteś osobą mając to wszystko? Poczuj to tak, jakby działo się właśnie teraz, w tej chwili.
Teraz oczami wyobraźni otocz swoją wizję pięknym różowym światłem. Zobacz, jak cała ta scena kąpie się w różowym świetle. Wyobraź sobie, że różowe światło otacza tę scenę różową bańką. Upewnij się, że twój cel, twoja wizja jest w środku tej różowej bańki. Różowy jest kolorem serca. Jeżeli otoczysz wibracją tego koloru twoją wizualizację, to przyciągnie on do ciebie to, co jest w zgodnie z prawdą twojego serca i twoim Wyższym Ja. Jak tylko zobaczysz, że cała twoja wizja otoczona jest różową bańką, następnym krokiem jest wypuszczenie tej bańki w kosmos. Wypuść zawierającą twoją wizję bańkę, patrz jak unosi się coraz to wyżej i wyżej... Pozwól, aby różowa bańka odpłynęła w kosmos, gdzie będzie mogła przyciągnąć energie konieczne do zrealizowania tej wizji.
Nic więcej nie masz do zrobienia. Ciesz się radością z osiągnięcia swojego celu. Kiedy będziesz gotów, weź kilka głębokich oddechów i zacznij wracać do swojej zwykłej, przebudzonej świadomości. Czujesz się spokojnie, zdrowo, witalnie w doskonałym stanie umysłu.
To ćwiczenie wizualizacyjne jest doskonałe przed ćwiczeniem jogi lub po prostu, kiedy potrzebujesz dodatkowej energii czy krótkiego regenerującego relaksu. Moje lekcje jogi zawsze zaczynają się od tej właśnie wizualizacji. Zapewnia ona doskonały relaks i ma bardzo pozytywne oddziaływanie na stan zdrowia.
Połóż się wygodnie na plecach w pozycji zamkniętej energetycznie, czyli wyprostowane nogi skrzyżowane w kostkach a splecione palce dłoni lekko spoczywają na splocie słonecznym. Przyjmij tę pozycję teraz. Wyobraź sobie pranę, esencję życia jako złocistą kulę światła zawieszoną nad twoją głową. Poczuj ją, zobacz ją lub po prostu wiedz, że tam jest. Piękna, wibrująca złocista kula światła nad Twoją głową.
Przez chwilę skup się na oddechu. Biorąc kolejny wdech wyobraź sobie, że wciągasz złocisty promień uzdrawiającej pranicznej energii przez czubek głowy do splotu słonecznego a przy wydechu ta złocista uzdrawiająca prana rozprzestrzenia się w całym twoim ciele, wypełniając złotą wibrującą energią każdą komórkę ciała. Oddychaj w ten sposób przez chwilę. Wdech wciąga ze złotej kuli wypełnionej praną promień do splotu słonecznego, wydech wypełnia całe ciało wibracją tego koloru.
Jeżeli w twoim ciele są miejsca, które są osłabione, które potrzebują uzdrowienia, w których doświadczasz stresu i napięcia to przy kolejnym wydechu ze splotu słonecznego wyślij uzdrawiającą pranę kolejno w te miejsca... Nie spiesz się. Masz tyle czasu, ile potrzebujesz.
Możesz to ćwiczenie powtarzać przez kilka minut wielokrotnie w ciągu dnia, doskonale działa też przed uśnięciem i po przebudzeniu. Po zakończeniu wizualizacji po prostu przeciągnij się i wstań, zauważając jak się czujesz.
Połóż się lub usiądź wygodnie, upewniając się, że masz prosty kręgosłup to ważne. Gdy leżysz lub siedzisz z prostym kręgosłupem, energia może swobodnie płynąć przez twoje ciało. Najważniejsze, żeby było ci wygodnie. Zacznij oddychać powoli i głęboko w naturalny sposób... Oddychając poczuj siebie w pełni. Jak się czujesz? Jak czuje się twoje ciało? Jakich emocji jesteś świadom? Jakiego rodzaju energii doświadczasz w ciele? Niczego nie zmieniaj. Rozluźnij się i po prostu zaakceptuj to, co jest. Wyobraź sobie, że z każdym wydechem pozbywasz się wszystkiego tego, co nie jest ci już potrzebne odchodzą zbędne napięcia, zdenerwowanie, zmęczenie, irytacja, frustracja. Po prostu pozwól aby to wszystko opuszczało cię z każdym wydechem...
A teraz wyobraź sobie, że z każdym wdechem przyjmujesz wszystko to, czego pragniesz i co jest ci potrzebne relaks, spokój, pogodny nastrój, siły witalne, promienne zdrowie, miłość, pomyślność... Czuj jak wypełniasz się tym przy każdym wdechu. Oddychaj tak dalej przez chwilę, przez następną minutę wyobrażając sobie, że wydychasz to, czego nie potrzebujesz, a wdychasz to, co jest ci potrzebne...
Jesteś teraz w głębokim relaksie, twój umysł jest spokojny. To bardzo przyjemny stan. Za chwilę poproszę cię o wyobrażenie sobie sceny w naturze. Zaakceptuj pierwszy obraz, który się pojawi. Ciesz się nim... Nie przejmuj się, jeżeli nie widzisz wyraźnego obrazu. To nie jest konieczne. Po prostu udawaj lub przeczuwaj, że ta scena jest w twojej wyobraźni. Wymyśl ją. Chodzi o to, żeby być jak dziecko, które używa swojej wyobraźni w twórczy sposób. Więc wyobraź sobie, że jesteś w pięknym miejscu na łonie natury najpiękniejszym miejscu, jakie kiedykolwiek dane ci było odwiedzić we śnie lub na jawie. Jeżeli takie miejsce nie przychodzi ci do głowy, po prostu je stwórz. Może to być łąka, szczyt góry, las, plaża, brzeg jeziora, może nawet inna planeta. Bez względu na to, jak to miejsce wygląda, odbierasz je jako przyjemne i spokojne.
Zacznij badać to miejsce. Co widzisz? Co słyszysz? Co czujesz? Jakich zapachów jesteś świadom? Jak odbierasz to miejsce? Wyobraź sobie, że naprawdę tam jesteś. Czego doświadczasz będąc tam, rozglądając się wokół? Rób to z radością i przyjemnością. Możesz także dodać to, co jest ci potrzebne by uczynić to miejsce bardziej tobie bliskim. Być może, zechcesz wybudować dom, świątynię lub jakiś inny rodzaj schronienia... Może otoczysz cały ten teren złotym światłem ochrony i bezpieczeństwa? Możesz dodać rzeczy potrzebne ci do twojej wygody. A może masz ochotę przeprowadzić jakiś rytuał, który określi ten rejon jako twoje specjalne miejsce? Od teraz to jest właśnie twoje wewnętrzne sanktuarium. Możesz do niego wracać, kiedy tylko zechcesz. Wystarczy, że zamkniesz oczy i wyrazisz życzenie znalezienia się tam. To twoje miejsce relaksu i uzdrowienia. To także miejsce specjalnej mocy. Być może zechcesz tam się znaleźć za każdym razem, gdy praktykujesz twórczą wizualizację. Może okazać się, że twoje sanktuarium zmienia się spontanicznie od czasu do czasu lub, że sam zechcesz je zmienić... Pamiętaj, że możesz naprawdę użyć swojej twórczej mocy w swoim sanktuarium, doskonale przy tym się bawiąc. Zadbaj o to, by królowało w nim poczucie spokoju, przejrzystości i bezpieczeństwa.
Teraz rozgość się w swoim sanktuarium. Połóż się lub usiądź wygodnie, przygotowując się do wizualizacji celu. Pomyśl o dowolnym celu z jakiejś dziedziny twojego życia. Może to być problem, który chcesz rozwiązać. Coś, co chcesz rozwinąć szerzej lub udoskonalić, czego prawdziwie pragniesz. Może to być praca, związek, jakieś twórcze przedsięwzięcie, lepsza sytuacja mieszkaniowa, podniesienie poczucia pewności siebie... Wybierz nad czym zechcesz się skupić.
Zacznij sobie wyobrażać to dokładnie tak, jak chcesz żeby było. Nakreśl obraz w umyśle lub nawet stwórz kolorowy film, w którym masz dokładnie to czego pragniesz. Możesz nazwać to ćwiczenie Scena z mojego idealnego życia. W tym idealnym życiu możesz mieć wszystko, czego pragniesz. Jak by to było? Określ jak najwięcej szczegółów, sprawdzając czy jest wszystko dokładnie tak, jak chcesz. Zaproś do działania wszystkie swoje zmysły... Udawaj, że to się dzieje właśnie teraz. Jakie to uczucie? Jaką osobą jesteś mając to wszystko?...
Jeżeli w czasie tej wizualizacji pojawiają się jakiekolwiek negatywne myśli nie odpędzaj ich i nie wypieraj udając, że ich nie ma. Przeciwnie, zauważ je, uznaj, że są. Pozwól aby przepłynęły przez twoją świadomość i odpłynęły... podczas gdy ty kontynuujesz swoją wizualizację. Nie tłum swoich negatywnych myśli. Zauważ je. Podziękuj tej części twojej świadomości, która je podsuwa. Lecz nie pozwól aby myśli te powstrzymały cię od wyobrażania sobie swojego idealnego życia. Mnisi tybetańscy uczyli mantry NETI w celu zneutralizowania negatywnych myśli. Metoda Silvy proponuje słowa SKREŚLAM. Użyj ich, jeśli chcesz ale dopiero po podziękowaniu.
Teraz cały czas utrzymując ten obraz idealnego życia powiedz do siebie jasno i zdecydowanie:
Możesz to ćwiczenie powtarzać przez kilka minut wielokrotnie w ciągu dnia, doskonale działa też przed uśnięciem i po przebudzeniu. Po zakończeniu wizualizacji po prostu przeciągnij się i wstań, zauważając jak się czujesz.
Możesz teraz wykorzystać swój spokojny medytacyjny stan i skontaktować się ze swym Wyższym Ja lub Wyższą Inteligencją. Pewna część ciebie ma stały kontakt z inteligencją uniwersalną, która wie wszystko. Teraz jest okazja aby zadać pytanie, poprosić o radę i przewodnictwo. Możesz zapytać o powtarzający się w twoim życiu problem, o coś, czego nie jesteś pewien lub w czym nie masz jasności. Jeśli nie wiem, o co konkretnie zapytać, zwykle po wizualizacji celu pytam: